
Najpierw rozmowa, która nie poszła po Twojej myśli. Potem lista zadań na jutro. Na końcu myśl, że jest już druga w nocy, a Ty musisz wstać o szóstej, i ta myśl skutecznie wybija resztę snu.
Po kilku takich nocach pojawia się nowy problem. Zaczynasz bać się samego kładzenia do łóżka, bo wiesz, co się wydarzy. Sen przestaje być odpoczynkiem, a staje się zadaniem do wykonania. U części osób dochodzi do tego lęk, który nakręca się sam.

Nie obiecuję, że po pierwszej sesji prześpisz osiem godzin. Sen wraca stopniowo i zwykle najpierw zmienia się to, jak szybko zasypiasz albo jak reagujesz na nocne wybudzenie.
Bezsenność bywa objawem stanów, które wymagają diagnozy lekarskiej, od zaburzeń hormonalnych po bezdech senny. Hipnoterapia nie jest leczeniem i nie zastępuje wizyty u lekarza. Jeśli Twój opis będzie wskazywał na taką przyczynę, usłyszysz to ode mnie już na bezpłatnej konsultacji.
Nie odstawiaj leków nasennych na własną rękę. O tym decyduje wyłącznie lekarz, który je przepisał.
Nie będziemy bez końca rozmawiać o problemie. Pracujemy nad jego rozwiązaniem.
Hipnoza i sen to dwa różne stany. W hipnozie jesteś skupiony i świadomy, słyszysz wszystko i możesz przerwać w dowolnym momencie. Praca polega na czymś innym niż zaśnięcie w gabinecie.
Większość problemów rozwiązujemy w ciągu trzech do pięciu sesji, a istotną zmianę odczujesz już po pierwszej wizycie. Przy bezsenności trwającej latami plan ustalamy indywidualnie na konsultacji.
Tak, ale nie zmieniaj dawkowania samodzielnie. Decyzje o lekach podejmuje lekarz prowadzący. Powiedz mi o nich na konsultacji, żebym wiedział, od czego zaczynamy.
To bardzo częsty scenariusz i wtedy praca nad snem i nad napięciem idzie równolegle. Umysł przeciążony w dzień nie wyłącza się w nocy, więc samo łóżko rzadko jest prawdziwym problemem.
Materiały wspierające pracę między sesjami są elementem współpracy w pakiecie BS Change. Zakres ustalamy na konsultacji, w zależności od tego, jaka forma pracy będzie w Twoim przypadku właściwa.
Tak. Hipnoterapia działa online równie skutecznie jak stacjonarnie. Przy pracy nad snem bywa to nawet wygodniejsze, bo pracujesz w tym samym otoczeniu, w którym później zasypiasz.